Menu pionowe

Szukaj

Kategorie

  • Brak kategorii

syberia

Na północ Rosji

Zachęcony opowiadaniami z książki „Realm of the Russian Bear” Davida Attenborough i Nikolaja Drozdova, zapragnąłem pojechać w głąb Rosji a jej odległe pustkowia. Mój nieuchwytny wcześniej sen miał szansę się zrealizować. Udałem się na Syberię, a jak już tam dotarłem, to dlaczego nie pojechać też do Skandynawii i na Arktykę?

Po tygodniowym pobycie w Paryżu, moja zona nie mogła się przyzwyczaić do zupełnie innej kultury, odmiennych warunków podróżowania, obecności szczurów kanalizacyjnych, które towarzyszyły nam w pierwszym, pobycie w Moskwie. Przez około 3 godziny jechaliśmy na południe do metropolii Prioksko-Terrasny. Po drodze udało się nam zobaczyć nieliczne już resztki żyjącej tu populacji żubra (Bison bonasus). Zwierzęta te nadal żyją dziko, a w rejonie Uralu są celowo hodowane i wprowadzane do naturalnego środowiska. Jest to niesamowity widok, bo tak pięknych zwierząt nie można już w wielu miejscach oglądać. Tu są spore stada, żyją w półdzikich warunkach. Odmienne jest tu środowisko naturalne, wszędzie tajga, dzikie lasy brzozowo-sosnowo-modzewiowe. Morfologicznie są bardzo wyraźne w porównaniu do ich równinnym kuzynami z Ameryki Północnej.

Po kilku dniach przebywania w Rosji, i odkrywaniu ogromnego „czerwonego” kapitału, podróżując pociągiem Siberian Express dotarliśmy do odległych terytoriów Syberii. Tu prawie dwa tygodnie spędziliśmy nad ogromnym jeziorem Bajkał. Niesamowitych przeżyć dostarczyła nam podróż na pokładzie rosyjskiej łodzi rybackiej Yaroslavet. Rozciągające się widoki przez wiele dni były na prawdę spektakularne. Kilka dni udało się nam spędzić w rezerwacie ścisłym Zapovyedniks , pobyt tu wymaga otrzymania specjalnego zezwolenia. Nie było tu widać innych turystów. Żałuję, że nie wszystko mogłem zobaczyć, w nocy widok zasłaniała ciemność a w dzień odsypialiśmy do południa po nocnych imprezach z nadmiarem wódki.